Wiesz po co w ogóle powstał ten blog? Popatrz na nazwę – Patrz trochę szerzej. Chciałbym zachęcić chociaż jedną osobę, aby wyszła poza utarte schematy. Co to znaczy?

Nie chodzi o to, aby zapuścić włosy i pływać na surfingu po Pacyfiku. To by był sztampowy nonkonformizm, którego nie dzierżę (choć, którego ofiarą niegdyś byłem, jak wiele osób w wieku nastoletnim).

Chodzi o to, aby wyrwać się poza schemat, który sami sobie narzucamy. Poza „tak musi być” albo „przecież nie mogę inaczej”. Możesz. Na tym polega wolność. Przy czym jedna, ważna uwaga – aby korzystać z wolności trzeba być w pełni gotowym na konsekwencje. Nie mówię, że trzeba je znać, bo nigdy nie wiemy na 100% jakie będą skutki naszych działań. Ja nie wiem i ty nie wiesz. Jakie by one nie były, trzeba brać je na klatę. Na tym polega szerokie spojrzenie na sprawy.

To droga dla odważnych, dla ryzykantów. Gotowość na wszystko – taka jest cena wolności.

Czy to będzie blog filozoficzny? Nic takiego. Będzie to blog o życiu. O prostych, fundamentalnych kwestiach – dzieciach, odżywianiu, dziarach, pracy i sporcie, stresie i przyjemnościach. I dużo o muzyce. To na pewno. Tylko tyle i aż tyle.

Jestem trochę grafomanem. To też powód powstania tego bloga. Będzie pretensjonalnie. Będzie tak poważnie, że aż śmiesznie. Niewykluczone, że czasem też będzie tak śmieszkowo, że nikt się nie zaśmieję. Let it be 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *